Pages

Tuesday, 7 April 2015

68 Toksyczna dziewczyna 1

To było wczoraj – 6 kwietnia 2015.

 Dzwonił komunikator na moim telefonie, “messendżer”. 
Była 9, może 9.30. Nie odebrałem… Znowu czegoś chciała. 

Na pewno żebym ją odebrał z lotniska. 3h przed przylotem do mnie dzwoni i oczekuje, że rzucę wszystko i będę jechał 50km w jedną i 50km w drugą stronę bo jej się nie chce taxi zamówić, czy pojechać autobusem… Na koniec nawet nie spyta, przez zwykłą grzeczność, czy może coś za paliwo…

Poniedziałek Wielkanocny; dzień wolny, dla Gosi i dla mnie. Akurat mam wolne, tak wyszły moje zmiany, idealnie się złożyło bo mamy cały dzień dla nas.
I co mam jechać ją odebrać???
W życiu…

Zignorowałem jej “telefon”. Jak przyleciała to usunęła mnie z “Fejsbuka”. To juz była od dawna tylko znajomość, nie sex, nie łóżko, przygody, zwykła znajomość…
Cytując jej słowa to mnie po prostu “wypier…a”. A dlaczego? No bo nie jestem potrzebny, jak mogę się jej przydać?

Najdłuższa historia przed Wami, nie opowiem tego w jednym poście. Za dużo tego…


Zaraz wracam




No comments:

Post a Comment