Pages

Wednesday, 3 June 2015

74 Toxy znów...




Tydzień później, może dwa spotkaliśmy się w restauracji, w której to my opłaciliśmy obiad; było to fair więc byliśmy gospodarzami.

Cześć, cześć, buziaki, przytulasy, co słychać – grzeczności. 
Ale dało się odczuć, że między Toxy a Łukaszem coś zgrzyta, i to dość poważnie. 

Mrugnęliśmy na siebie z Gośką. 

Ja poszedłem z Łukaszem po napoje a dziewczyny zostały same.

 Potem zamieniliśmy role.

 Toxy, zaczęła być toksyczna w domu Łukasza, prowokowała jakieś zupełnie dziwne sytuacje i tworzyć kwas. 

Szczegółów nie znamy, ale Łukasz z żalem mówił (bo się chłopak starał), że jej nie można nic powiedzieć.
 Każda uwaga, komentarz czy choćby komplement są od razu przerabiane na atak i formę dokuczenia Toxy. Starała się być ofiarą szumu, którzy sama tworzyła…




Toxy wyjechała na wakacje z Łukaszem do Polski do jego rodziny.
 Już w drodze na lotnisko były jakieś nieporozumienia.

 Dolecieli na miejsce, pojechali do rodziny Łukasza. 
Było świetnie, pozwiedzali wszystko, spędzili miło czas, Łukasz za wszystko płacił. 

Ostatni tydzień urlopu jednak był kiepski, 
Ciągle jakieś awantury, których powodu nie potrafiła Toxy określić, spowodowały, że Toxy wyjechała od Łukasza i pojechała w swoje strony. 

Ale tam jest Meksyk myśleliśmy z Gosią. Co tam się dzieje??? 

Toxy wracała tym samym samolotem i siedziała obok Łukasza.

 Potem odebrani zostali z lotniska przez jego siostrę i pojechali do domu Łukasza. 

Toxy mieszkała teraz na swoje życzenie w salonie – nie chciała już sypiać z Łukaszem.



Tydzień lub dwa później Toxy zaprasza na kawę, ale nie do niej do domu tylko do kawiarni niedaleko od domu. 

Dziwne to ale jeśli mielibyśmy wysłuchiwać to nie chcemy. 
Było symaptycznie, ale Toxy miała problem, nie miała się gdzie podziać a Łukasz kazał jej wypierd… z domu. 


Zresztą jak później Toxy dzwoniła do mnie to było słychać głośny głos Łukasza, który jej kazał się wyprowadzić.


Na pytanie a co z dzieckiem Toxy odpowiedziała bezwględnie – będą pieniążki, będzie na wszystko i za wszystko płacił… 




Uderzyła mnie ta informacja, oni chciała mi taki sam numer wykręcić… Teraz doszło to do mnie, doszło też, że tak bardzo chciała uprawiać sex bez gumek… Byłem jej celem.


Toxy się wyprowadza. 

Poprosiła o pomoc kolegę z domu co mieszkała z Romami. 
Na szczęście nie dane mi było służyć Toxy. 

Toxy zamieszkała z znajomy z pracy, była tam około 2mcy. 
Potem coś im nie pasowało i Toxy się musiała wyprowadzić. 

Zamieszkała z drugą znajomą z pracy. 3 miesiące i znów coś nie tak… Zamieszkała z 3 znajomą z pracy. Tu się zatrzymała na dłużej.



Obserwując to, jak to wszyscy nękają tę dziewczynę, zacząłem się zastanawiać co ona takiego robi, i jak wywołuje te sytuacje, że ludzie ją wywalają za drzwi? 
A może to tylko ona mówi, że jest tak źle a faktycznie nie jest???



No comments:

Post a Comment