Pages

Monday, 7 May 2012

48 Zmarnowany czas... 02

Gosia
"Jednak to dzis kolezanka wpadnie, nie jestem alkoholiczka ....i wina to
raczej niewiele sie poleje ale beda pierogi ruskie :-)
jak minely urodzinki??? "


Artur:
"chyba troche mylisz pojecie alkocholik "


Gosia:
""Byc moze , ale i tak zastanawia mnie jak wyjda nam pierogi przy winku.
Jak u Was plany na weekend?"


Artur:
"nic narazie nie wiem ja wypije 0.7l i nic mi nie jest to tez jestem
alkocholikiem? "


Gosia:
"Ale cos sie tak czepil alkoholu on najmniej wazny ,
ja zwolennikiem nadmiaru nie jestem."




Już wcześniej Artur pisał o alkoholu, nie mam pojęcia czy to był zart czy rzeczywiście chłopak łudził się ze mnie "schleje". Nie lubie rozmów o alkoholu i o mozliwościach ile kto wypije, ile komu potrzeba zeby "odlecieć". A juz nie toleruje jak mi ktoś przymusza do tego zebym się napiła. Nie ważne czy to żart czy rzeczywistość. Poza tym uważam ze jeśli facet chce spalić na przedbiegach w podrywie to alkohol jest pierwszym tematem którego powinien sie złapać! Mnie trafia jak facet opowiada ile to może wypic ... zniechęca mnie to strasznie. Złości mnnie to gdybym chciała porozmawiać o alkoholu, z pewnością udałabym sie do najbliższego pabu gdzie pełno śmiałków gotowych opowiedziec swoje "procentowe" historie.


Mówi sie ze przeciwieństwa się przyciągają bardzo ładny przyklad opisany powyżej: kobieta z tak wybujałą wyobraźnia, wrażliwa pełna ciepła , fantazji i namiętności i facet który jest bardzo skąpy w wypowiedziach, nieśmiały, traktujący obcą kobiete jak z ogromną rezerwą i brakiem kultury.


Kiedyś po kilku rozmowach z Kamilą zastanawiałam sie dlaczego ona tak bardzo zachwala Artura i opowiada o nim nawet kiedy ja pytam sie jak sie ONA ma jak JEJ dzień mija? Superlatywy jaki on wrazliwy i czuły, bardzo nieśmiały i skryty. Ale czy nieśmiały facet wyklina w mailach do obcej kobiety którą dopiero będzie miał okazję poznać? Coś tu nie pasuje... i to bardzo....

No comments:

Post a Comment