Pages

Thursday, 1 December 2011

1 Początki

Mam na imię Krzysiek a moja żona  Gośka.
Oczywiście mi nie uwierzycie..i słusznie bo po co miałbym podawać nasze prawdziwe imiona?
Nie ważne.
Założyłem tego bloga bo mogę Was zainteresowac kilkoma rzeczami, które z boku patrzac są ochydne i straszne, jednak gdy się dokładniej pozna co i jak, można "latać"

Wszystko się zaczęło kiedy kiedyś ktos napisał do nas na GG czy bylibyśmy zainteresowani swingiem?
Spojrzeliśmy na siebie zdziwieni o co biega?
Spytaliśmy jej (bo to była dziewczyna) a ona nam wyjaśniła - zamiana partnerów podczas seksu.
Mi się ten pomysł bardzo spodobał bo który facet nie myśłi o tym się przespać z inną dziewczyną.
Gorzej z kobietami, i tu też, moja Gosia odrazu z silnym tonem w głosie Absolutnie nie ma mowy :)

Zabawne, bo patrząc na to teraz oboje się uśmiechamy, bo swingujemy, a i jeszcze Gosia została biseksualna :):):)
Ja jestem hetero, mowię odrazu, by było jasne, i nie interesują mnie faceci.


I tak delikatnie zaczęło sie szukanie po necie o tym swingu, co to jak to i dlaczego.
Gosia była bardzo konserwatywna w tym więc temat się rozmył.


Minęło trochę czasu, zanim temat wrócił, ale pojawiał się często w żartach, w których było trochę "ukrytych" informacji, że to ciekawy temat.
Swojego czasu dużo czasu spędzałem na czatach rozmawiając i flirtując z kobietami, poznawałem je, ich zachowania, styl bycia itd.
Było to dość ciekawe choć niewygodne dla mojej połówki.
I kiedyś postanowiłem zrobić krok więcej i spotkałem się, i zrobiłem jeszcze kilka kroków, w rezultacie wyladowaliśmy w łóżku, zjadła mnie ciekawość.
Tym bardziej czułem się usprawiedliwiony, gdyż przypuszczałem, że Gosia już to kiedyś zrobiła.
Myliłem się a sobie naważyłem niezłego piwa...

Minęło znowu sporo czasu nim się wszystko ułożyło i pewnego dnia postanowiliśmy wrócić do ematu zdrady i swingowania.
Jak się okazało Gosia bała się, że nie jest dla mnie wystarczająca, że ja pewnie szukam nowej partnerki, nowego kogoś kogo będę kochał, a ja po prostu miałem ochotę na zabawę z inną kobietą.
Dużo dużo o tym rozmawialiśmy i w końcu Gosia zrozumiała, że mi chodziło o zabawę i że to ona dla mnie jest najważniejsza (cały czas o tym wiedziała, ale zdrada ją wprowadziła w niepewność).




Gosia mi powiedziała, że jej największą obawą było to, że znajdę sobie inną i znią zostanę, a Gosię zostawię,
wydawało mi się to absurdalne, ale z punktu widzenia kobiet, mają rację, faceci porafią stracić głowę i zrobić coś głupiego.
Ale nie jesteśmy sami, jest sporo kobiet (znacząco mniej niż mężczyn) które też tracą głowę....

No comments:

Post a Comment