Pages

Saturday, 10 December 2011

3 "Jacuzzi"

Zaparkowaliśmy samochód, wzięliśmy kilka głębszych oddechów, spojrzeliśmy na siebie... no to idziemy:)
Do budynku prowadziły schody, było słychać hałas ze środka, zapukaliśmy,
otworzył nam właściciel, był... w bokserkach.
Przedstawił  się i przywitał nas bardzo miło, jak swoich przyjaciół.
Zaprowadził do środka, pokazał szatnię i zaprosił do oprowadzenia po klubie.

Przebraliśmy się, albo raczej rozebraliśmy, Gosia w seksowną bieliznę ja w bokserki.
Czuliśmy się nago, ale wszyscy byli porozbierani.
Najbardziej mnie uderzyło to, że jedna z koleżanek, w oddległości kilkunastu cm ode mnie biegała nago z cipeczką na wierzchu. uuuu wow, to sie dzieje na prawdę.
Weszliśmy do klubu poznaliśmy drugiego właściciela i kilkoro gości. Nie byliśmy sami, było trochę ludzi, dużo par, kilku sigli i singielek, spora część z nich była tam pierwszy raz.
Minęła chwilka i ludzie zaczęli znikać.
Znikali, żeby się bawić.Pochodziliśmy po klubie poprzygadaliśmy się co i jak...
W końcu zdecydowaliśmy się na zabawę na ogromnym okrągłym łóżku w pokoju z basenem:).
Nie było nikogo dlatego się zdecydowaliśy, jednak trochę brak oswojenia z nagością dawał o sobie znać.
Gosia mnie bardzo szybko rozpaliła, ona też była podniecona, sam fakt bycia w miejscu gdzie ludzie bez ogródek się bawią, uprawiają seks, dodawała nam podniecenia.
Chwilke dosłownie pożńiej wokół nas na sofach pojawiło się kilkoro panów, potem pary, w sumie ok 10-12 osób było dookoła obserwując nas jak się bawimy.
Kilku z panów spytało czy nie potrzebujemy pomocy. odmówiliśmy, nie byliśy jeszcze gotowi na wymianę, interesowało nas by zobaczyć na żywo jak się ludzie bawią i WYMIENIAJĄ partnerami.
Ilość osób dookoła ale najbardziej ich spojrzenia i wzrok, który czuliśmy na każdym kawałku naszych ciał spowodował, że osłabłem...Jak nigdy, nigdy to się nie zdarzyło, jednak stres wziął górę Tu mnie Gosia uratowała swoimi ustami i chwilkę później byłem w 100% sprawny...
Ufff to było doświadczenie. Bawiliśmy się z Gosią jeszcze kilka razy, nikt nas nie namawiał do zabawy itp, wyraźnie było widać, że jesteśmy nowi w temacie...
Zostaliśmy do samego końca... to była stresująca noc, ale pełna wrażeń, i seksu:)

No comments:

Post a Comment