Pages

Tuesday, 10 January 2012

Czy to zazdrość

Komentarz do postu 17 "Agnieszka" porusz bardzo ale to bardzo ważną kwestię. Czytelniczka pisze o obawach jakie powstrzymują ją i jej partnera przed swingowaniem cyt:

wraz ze swoim chłopakiem chcemy rozpocząć swingowe życie jednak pojawiają się obawy o których w swoim ostatnim poście pisała Gosia typu zazdrość itd. Ja.. potrafię wyobrazić sobie że dotyka mnie inny facet ale że inna kobieta dotyka jego już nie umiem. Nie wiem czemu tak mam, ale mój chłopak mimo tego że także chciałby spróbować swingu też nie jest wszystkiego pewien.aczkolwiek dużo bardziej niż ja.

Największa dawka niepewności pojawia się tuż przed pierwszym spotkaniem. Niepewność nowego doświadczenia, brak określonego schematu zachowania i wyjście poza ramy codzienności powoduje, iż przez głowę przewija się milion pytań. Pojawiały się one niemal u wszystkich kobiet czy par które spotkaliśmy. Zwłaszcza przed pierwszym spotkaniem i pierwszym zbliżeniem z nowym partnerem. Podobnie było u mnie wątpliwości chwilami piętrzyły się czekając w kolejce na rozwianie.

Spotkaliśmy się z nasza pierwsza parą na kawce i czas upłynął niesamowicie szybko, Do spotkania szykowaliśmy się jak na randkę. Tak prawdę powiedziawszy takie spotkanie można śmiało w ten sposób nazwać, ładnie dobrane ciuszki, ułożone włosy lekki ale nie wyzywający makijaż, delikatny perfum. Nie wiedzieliśmy kogo i czego się spodziewać.
Oni tez byli całkiem dobrze przygotowani Beata i Darek prezentowali się bardzo sympatycznie i schludnie. (a jak czytaliście poprzedni post Krzyśka to już wiecie że nie zawsze tak bywa). Sympatyczna rozmowa okupiona sporą tremą. Ale postanowiliśmy spotkać się po raz kolejny a potem raz jeszcze... W końcu Doszło do pierwszego zbliżenia...

Bardzo dużo czasu spędziłam na wewnętrznych rozważaniach JAK To BĘDZIE, nie miałam nic przeciw temu żeby obcy - inny mężczyzna mnie dotykał, ale jak zareaguję na widok innej kobiety dotykającej mojego męża! Ta myśl mnie nieco przerażała i obawiałam się że pojawi się zazdrość, że nie będę w stanie znieść tego widoku. Pojawiła się we mnie obawa tego że nie będę się potrafiła skupić na partnerze ponieważ będę przejęta inna kobieta dotykająca mojego męża.


 Wiele razy rozmawiałam o tym z Krzyśkiem. Pytałam jak on zapatruje się na to że inny mężczyzna będzie mnie dotykać. Za każdym razem jego postawa była bardzo uspokajająca. Zawsze z delikatnym pocałunkiem i uśmiechem odpowiadał, że jest niesamowicie podniecające dla niego i że chciałby z boku przyglądać się jak płonę z rozkoszy w objęciach innego.
A jeśli chodzi o mnie i moje wątpliwości same się rozwiały. W miarę jak poznawaliśmy Beatę i Darka oswajaliśmy się z nimi i ze wspólnymi pragnieniami nabierałam spokoju i pewności że to jest świetna zabawa i do tego niesamowicie podniecająca.
Pierwsze pocałunki były niesamowite nawet nie oglądałam się za siebie nie szukałam Krzyśka  w tej wyjątkowej chwili Darek był moim partnerem. Całował całkiem fajnie ;) ale zdecydowanie inaczej niż Krzysiek :)  Było to niesamowite doświadczenie. Po raz pierwszy całowałam innego faceta a na dodatek w obecności mojego męża. Spojrzałam na Krzyśka który nadal całował się z Beatą uśmiechnęłam się i na nowo zatopiłam się w ustach Darka. Zazdrość .... Nie było czegoś takiego... Nawet nie przeszło mi przez myśl że to inna kobieta wydało mi sie to takie zwyczajne i podniecające. To przecież Beata.
Kilka chwil później w przytulnym pokoju wypełnionym cicha muzyką  nasze cztery nagie ciała rozpalały się wzajemnie. Potrójne pocałunki, wędrujące dłonie spragnione rozkoszy wędrowały po pośladkach, piersiach, udach. Bawiłam się z Darkiem. Był delikatnym taktownym i  jednocześnie konkretnym mężczyzną. Oplatał mnie ramionami, pieścił pocałunkami, tuliliśmy się nagimi ciałami. Spojrzałam na Krzyśka. Beata siedziała na nim lekko się kołysząc. Jej kobiece kształty wybijały się na tle ciemnej sofy. Krzysiek był rozluźniony i przejęty pieszczotami. Beata lekko odchyliła głowę do tylu.... Do tej pory żałuje ze nie miałam możliwości utrwalenia TEJ dokładnie tej chwili. Widok tych dwóch nagich, splecionych ciał był i jest najpiękniejszym aktem jaki kiedykolwiek widziałam.
Nie było zazdrości nie było zawistnych spojrzeń, nie przeszło mi przez myśl żeby przerwać... Nie... Ja chciałam kontynuować czuć rozkosz jaką dawał mi Darek i cieszyć się widokiem mojego Krzyśka z inną kobietą. W trakcie całej zabawy wymienialiśmy się z Krzyśkiem spojrzeniami i uśmiechami, zawsze był w zasięgu dłoni czy pocałunku. Czułam się bardzo spokojna i zrelaksowana.
Czuałm się spełnioną i piękną kobietą.
To było nasze pierwsze doświadczenie i padła propozycja osobnych pomieszczeń, ale ani ja ani Beata nie chciałyśmy. Czułam się pewniej i spokojniej będąc przy Krzyśku. Chciałam go zobaczyć z inna kobietą.
Po wszystkim wiele rozmawialiśmy. Jednak najbardziej niesamowitym momentem (do którego bardzo często wracam) jest widok mojego męża z inną kobietą. Uśmiecham się do siebie i wzdycham z rozmarzeniem - to był piękny AKT.

Bardzo bałam się zazdrości choć bardzo chciałam spróbować innego mężczyzny, chciałam też żeby i Krzysiek spróbował innego ciała. Teraz już wiem że zupełnie niepotrzebnie. Po wszystkim Krzysiek mocno mnie przytulił i oboje z ogromnymi uśmiechami zatopiliśmy się w namiętnym pocałunku. Tryskała z nas radość i zadowolenie po tej zabawie.
Ponieważ tej nocy wydarzyło się nieco więcej i sytuacja jakoś tak dziwnie zaczęła się zagęszczać noc zakończyła się nieco dziwnie. Ale muszę przyznać ze pierwszy raz i pierwsza zabawa były spełnieniem moich oczekiwań.
Fakt nie spotykamy się już z Beatą i Darkiem za dużo problemów prywatnych zostało włączonych w swing - już teraz wiemy że zupełnie bez potrzeby. Rozeszło się - cóż- bywa i tak.
Często spotykamy się z ludźmi którzy dopiero podchodzą do swingu, którzy chcą spróbować, pytają jak zacząć i od czego. Zawsze ale to zawsze mówimy "musicie mieć między sobą poukładane"  Jeżeli jest jakikolwiek cień wątpliwości wobec partnera/partnerki wyjaśnijcie go szczera rozmową. Porozmawiajcie otwarcie o pragnieniach i fantazjach, nie odkładajcie takich rozmów na inny termin. Proszę nie szukajcie rozwiązania swoich problemów idąc do łóżka z innymi. Oboje musicie być pewni swojego związku, musicie ufać sobie.
Gosia

No comments:

Post a Comment