Pages

Tuesday, 31 January 2012

28 Maile 04

M+J:
Witajcie.
Od slowa do slowa i wyszlo na to, ze to chyba Wy wprowadziliscie nas najbardziej w swing. Tyle o tym napisano, ale informacje bezposrednio od osob "praktykujacych" sa jednak bezcenne.
Sprawa pary na razie odsunieta zostala na bok, jakos kontakt nam sie urwal (ale to chyba ich wybor). Zgodnie z rada, glowe podnieslismy do gory i z nadzieja przygladamy sie innym.
Singielka..... Boze, zeby czlowiek mogl cofnac czas.... Jedyna wlasciwe slowo-porazka!!  Mialam w glowie obraz, jaki i Wam przedstawilam, osoby wesolej, poukladanej, typu fajnej kumpeli, pieknej i ponetnej. Niestety dziewczyna ta okazala sie przeciwienstwem tego obrazu. Doszlo do nazwijmy to "zabawy", troche z musu, no bo w koncu skoro juz przyjechala...., ale oboje wyszlismy z niej tylko zniesmaczeni. Wyciagnelismy wnioski, bardzo dla nas cenne, wiemy juz, jak bardzo wazne sa rzeczy, na ktore w pierwszej chwili nie zwrocilismy uwagi, wiemy, czego unikac i czego od innych wymagac.
To doswiadczenie, mimo, iz nie bylo takim, jak marzylismy, bardzo nas do siebie zblizylo (o ile to jeszcze mozliwe). Taka porazka byc moze powinna nas zniechecic, ale sprawila tylko, ze zmienilismy spojrzenie na niektore sprawy. Wiemy, ze nie kazdy jest dla nas i my nie jestesmy dla kazdego; ze szukamy konkretnie takiej, a nie innej kobiety. Wiemy tez, ze jesli para, to tylko i wylacznie taka, w ktorej obie osoby beda nam sie podobaly i obu my sie spodobamy- tylko to zagwarantuje, ze jesli po zapoznaniu sie zdecydujemy sie na zabawe, przyniesie nam to najwieksza radosc. To ostatnie "odkrylismy" czytajac maile od Was (bo robimy to juz wspolnie). Uswiadomilismy sobie wiele rzeczy, daliscie nam mase wskazowek, za co jestesmy wdzieczni.
A tak zmieniajac temat, ale tylko odrobinke... Wasz profil na *** oglada sie z milym uczuciem lechtania w srodku :) Zastanawiam sie jak to jest ze zdjeciami. Rozumiem, ze tak jak i reszta, rowniez zdjecia to sprawa spontaniczna. Zaraz jednak nasuwa mi sie kilka pytan, np. czy zdjecia robi sie aparatem jednej z par, czy kazda ma swoj i potem sie tymi zdjeciami wymienia? Banalne prawda? Dla mnie zdjecia to taki podniecajacy element!!! iedy pozniej sie je oglada, to musi byc niezwykle podniecajace. Wracaja te uczucia, zapachy, wrazenia.. czy tak wlasnie jest? A czy zdarzylo sie Wam, ze nie chcieliscie zdjec lub ta druga para nie chciala? Jak zareagowac na odmowe lub odmowic?
Teraz przyszla mi do glowy kolejna mysl- co powinno sie wiedziec o osobach, z ktorymi chcemy sie bawic? Czy zbyt bliska zazylosc z nimi nie przeszkodzi w zabawie, czy moze wlasnie jest odwrotnie i im bardziej sie znamy, tym lepiej? Co Wy sadzicie na ten temat?
Co do maili- jesli zmienicie dane a uznaliscie je za przydatne-prosze bardzo, wykorzystajcie je na blogu. Czy i ja moge zrobic to z Waszymi na moim? Jak tak dalej pojdzie, zaczne chyba pisanie ksiazki o swingowaniu przed (lub bez) swingowaniem (a) ;)
Wariactwo-tyle pytan, a Wy pewnie juz macie dosc :) Ale taka jestem-pytam i pytam- tak juz maja perfekcjonisci... ;)
Dzieci-my mamy ***.
Pozdrawiamy goraco, calujemy i caly czas zapraszamy :)
M***i J***

 Gośka:
Witajcie.
Od slowa do slowa i wyszlo na to, ze to chyba Wy wprowadziliscie nas najbardziej w swing. Tyle o tym napisano, ale informacje bezposrednio od osob "praktykujacych" sa jednak bezcenne.
Dziękujemy nie spodziewaliśmy się ze nasze doświadczenia zostaną kiedykolwiek w ten sposób ocenione. Dziękujemy jest nam bardzo miło to czytać.
jeszcze wiele razy będziecie mieli okazje się przekonać ze nie ma co się spieszyć panikować czy zamartwiać. Pierwsze doświadczenia nie zawsze są najlepsze, ale z własnego doświadczenia wiemy ze po tych gorszych bywają te niesamowite i niezapomniane. Ja przechodziłam przez te gorsze struta i z niesmakiem, czasami wątpiłam w słuszność swingu. Ludzie potrafią skutecznie zniechęcić.
Sprawa pary na razie odsunieta zostala na bok, jakos kontakt nam sie urwal (ale to chyba ich wybor). Zgodnie z rada, glowe podnieslismy do gory i z nadzieja przygladamy sie innym.
to najlepszy z możliwych sposobów na zwalczanie wątpliwości - poczekać az się nieco wyjasni.  Czasami należy sprawy odłożyć na bok możliwe ze potrzebują chwilkę czasu by dojrzeć do kolejnego etapu, a jeśli nie jesteśmy przekonani taka chwilka oczekiwania daje nam czas na przemyślenia i rozwianie wątpliwości. Swing nie jest przymusem i to ze ktoś ma na nas Ochotę nie musi oznaczać ze my mamy na tego kogoś ochotę. czasami ludziom jest się trudno z tym pogodzić- może to oznaczać tylko jedno  NIE SĄ JESCZE GOTOWI i tyle.
Singielka..... Boze, zeby czlowiek mogl cofnac czas.... Jedyna wlasciwe slowo-porazka!!  Mialam w glowie obraz, jaki i Wam przedstawilam, osoby wesolej, poukladanej, typu fajnej kumpeli, pieknej i ponetnej. Niestety dziewczyna ta okazala sie przeciwienstwem tego obrazu. Doszlo do nazwijmy to "zabawy", troche z musu, no bo w koncu skoro juz przyjechala...., ale oboje wyszlismy z niej tylko zniesmaczeni. Wyciagnelismy wnioski, bardzo dla nas cenne, wiemy juz, jak bardzo wazne sa rzeczy, na ktore w pierwszej chwili nie zwrocilismy uwagi, wiemy, czego unikac i czego od innych wymagac.

Nawet nie wiesz jak bardzo przypomina mi to spotkanie z jedną z singielek... Na blogu jest opisana dziewczyna o żółtych zębach brudnych paznokciach etc... U nas nie doszło do niczego więcej poza kawką ale NIesmak tak straszny pozostał ze do tej pory na myśl o niej robi mi się niedobrze... A  tak miło się z nią rozmawiało przez telefon czy przez gg.....
Doświadczenie bezcenne...
 
Wiemy, ze nie kazdy jest dla nas i my nie jestesmy dla kazdego; ze szukamy konkretnie takiej, a nie innej kobiety. Wiemy tez, ze jesli para, to tylko i wylacznie taka, w ktorej obie osoby beda nam sie podobaly i obu my sie spodobamy- tylko to zagwarantuje, ze jesli po zapoznaniu sie zdecydujemy sie na zabawe, przyniesie nam to najwieksza radosc.
Dokładnie o to w tym wszystkim chodzi. Ja mając świadomość ze Krzysiek czuje się świetnie w towarzystwie innej partnerki czuję się o wiele swobodniej bawiąc się z kimś innym. Żadno z nas nie chce i nie będzie się zmuszać do zabawy po to tylko aby ktoś nie poczuł się pokrzywdzony.
A tak zmieniajac temat, ale tylko odrobinke... Wasz profil  oglada sie z milym uczuciem lechtania w srodku :) Zastanawiam sie jak to jest ze zdjeciami. Rozumiem, ze tak jak i reszta, rowniez zdjecia to sprawa spontaniczna. Zaraz jednak nasuwa mi sie kilka pytan, np. czy zdjecia robi sie aparatem jednej z par, czy kazda ma swoj i potem sie tymi zdjeciami wymienia? Banalne prawda?
Pytasz czy to banalne. Być może ale nie dla nas. Z czasem pewne decyzje przychodzą łatwiej, ale podobnie jak wiekszość spraw swingu tak i zdjęcia to kwestia umowy z parą. Najważniejsza jest zgoda 4 osób. Na samym początku ja nie godziłam się na zdjęcia ponieważ sam fakt aparatu mnie stresował. teraz czemu nie, godzę się na robienie zdjęc ale nie ze wszystkimi. Aparaty z reguły bywają dwa, zasada jest taka ze jak zdjęcia publikuje się na portalu czy gdziekolwiek twarze i znaki szczególne jak np tatuaże muszą być zamazane, zakryte tak  by nie można było ich rozpoznać. Oczywista jest wymiana fotek :)  wszelkiego rodzaju wymiana czy przedstawienie zdjęć osobom trzecim, nie mam prawa bytu. Tego się zwyczajnie nie robi. i sami też byście nie chcieli zeby osoby trzecie oglądały was w niecodziennych pozycjach ;-)
Dla mnie zdjecia to taki podniecajacy element!!! iedy pozniej sie je oglada, to musi byc niezwykle podniecajace. Wracaja te uczucia, zapachy, wrazenia.. czy tak wlasnie jest? A czy zdarzylo sie Wam, ze nie chcieliscie zdjec lub ta druga para nie chciala? Jak zareagowac na odmowe lub odmowic?
Fakt zdjęcia przywołuja wspomnienia :):):) Bywały sytuacje ze my odmówiliśmy i że nam odmówiono. Taką odmowę przyjmuje sie zupełnie lekko jak gdyby ktoś podziękował za kawę czy ciastko. Nie ma co się rozdrabniać nad powodami dlaczego ktoś odmawia. może zwyczajnie nie ma ochoty.  Jak odmówić? Asertywnie nie raniąc innych i siebie, ale stanowczo tak by  nie powstało złudzenie ze może jednak dacie się przekonać. Nie, nie chcemy zdjęć. to powinno być wystarczające. 
Teraz przyszla mi do glowy kolejna mysl- co powinno sie wiedziec o osobach, z ktorymi chcemy sie bawic? Czy zbyt bliska zazylosc z nimi nie przeszkodzi w zabawie, czy moze wlasnie jest odwrotnie i im bardziej sie znamy, tym lepiej? Co Wy sadzicie na ten temat?
Czasami jest tak ze na pierwszy rzut oka wydaje się nam ze znamy ludzi i ze istnieje jakaś więź z nimi. tematy same lecą i jakoś od słowa do słowa wszystko się dzieje. ale bardzo ważne jest żeby wiedzieć czy ktoś nie jest alergikiem ( np na lateks albo jakiś rodzaj jedzenie - jesli szykujecie kolacje), warto porozmawiać o zdrowiu i zabezpieczeniach. Nikt z nas nie chce dzielić się przykrymi niespodziankami w postaci ciąży czy chorób wenerycznych, brzmi brutalnie czasami jest to oczywiste a czasami niestety nie ... i warto poruszyć wątek. Bywają ludzie zupełnie nowi i nie wiedzą ze wypada regularnie robić badania. Dziewczyny bardzo łatwo i leko wchodzą na te tematy.
Warto tez porozmawiać o tym jak daleko możecie się posunąć w działaniach Osobne pokoje, wspólna zabawa we 4, czy tylko leki petting.

Wariactwo-tyle pytan, a Wy pewnie juz macie dosc :) Ale taka jestem-pytam i pytam- tak juz maja perfekcjonisci... ;)
Pytaj pytaj :) przy okazji Twoich pytań wpadają mi do głowy nowe pomysły co dodać na bloga :)
Pozdrawiam i przesyłam Wam słodkie buziaczki :*
 Gośka :)

No comments:

Post a Comment